Rejs majowo-czerwcowy: trudne początki

von Mikolaj Trzeciecki / am 02.06.2019 / in Ogolne

Bardzo się cieszę, że mogę być znowu na łódce. Dwa tygodnie urlopu – dokąd by tu dopłynąć?

Przybywamy do naszego klubu w poniedziałek 27 maja wieczorem. Muszę tylko załatwić dwie sprawy: odprężyć wanty oraz zamienić pompę chłodzenia – tymczasowo naprawioną starą na nową. Zatem jutro rano możemy wypływać – taki jest plan.

Przyjechawszy stwierdzamy że zęza pełna jest wody. To oznacza dwie rzeczy naraz:

  • mamy gdzieś przeciek
  • automatyczna pompa zęzowa nie zadziałała

Ponadto stwierdzam niemożność wymiany pompy chłodzenia: ponieważ kółko napędowe jest teraz przyspawane, nie mogę odkręcić śrub mocujących blachę montażową do pompy.

Dobre jedzonko pomiedzy robotami

Dopiero następnego dnia sąsiad Michael pomaga mi znaleźć przyczynę problemów z pompą zęzową: jedna z pozycji przełącznika trzystanowego nie działa. Przekładamy przewody tak, aby włącznik pływakowy był podłączony do działającej pozycji. W ten sposób automatyka pompy znowu działa. Testujemy ją, wylewając butelkę czystej wody do zęzy.

Przeciek również znajdujemy: miska klozetowa jest podejrzanie pusta. Dobrze, że wyjeżdżając pozamykaliśmy zawory, więc w zęzie wylądowała tylko zawartość miski klozetowej, a nie całej rzeki. W każdym razie, uszczelki pomp toalety przeciekają, więc będę musiał wymienić toaletę. I tak planowałem kiedyś tej wymiany dokonać, będzie to tylko prędzej niż przypuszczałem.

Michael poddaje mi również pomysł odnośnie pompy chłodzenia. Mianowicie śruby trzeba ściąć, a nie odkręcać. Wkrótce mogę przykręcić nową pompę nowymi śrubami do starej blachy mocującej, i następnie to wszystko zamocować do silnika.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.