Środa, 29.05 i czwartek, 30.05

von Mikolaj Trzeciecki / am 09.07.2019 / in Ogolne

Przed południem wychodzimy z przystani naszego jachtklubu. Plan na dziś to dojście na silniku do ujścia Warnawy i przenocowanie tam – albo w Warnowujściu, albo w marinie Hohe Düne. We czwartek zaś chcemy płynąć gdzieś dalej, w zależności od pogody.

Roslinka wybiera sie na rejs

Droga wzdłuż Warnawy przebiega bez wydarzeń. Dopiero na samym końcu ciekawy widok – przy terminalu dla statków wycieczkowych tłoczą się trzy takie turystyczne olbrzymy.

Tymczasem dowiadujemy się, że w Warnowujściu nie będzie dla nas miejsca. Jutro bowiem stamtąd startują regaty młodzieżowe i wszystko jest zajęte przez uczestników i łodzie towarzyszące (na przykład nasz sąsiad z klubu, Michael, robi za łódkę startową). Zatem płyniemy do Hohe Düne, gdzie zawsze się jakieś miejsce znajdzie. To powoduje, że przez chwilę – pomiędzy ujściem Warnawy a portem Hohe Düne – możemy naprawdę żeglować.

Sundowner w Hohe Düne

W Hohe Düne pobieramy prognozę na czwartek. Zapowiadane jest 5-6 Bft. Nie mam ochoty wychodzić w takich warunkach, wiatr może być równie dobrze o stopień silniejszy i wtedy będzie już trudno. Przez chwile rozważamy zmianę żagli na mniejsze i wypłynięcie, jednak decudujemy się zostać w porcie i wykonać jakieś prace na jachcie.

Wykonujemy zatem osłonę kompasu. Włoska firma Riviera nie zapewnia mianowicie części zamiennych do tego modelu. Już wiem, w jakiej firmie nie będę kupował dalszego wyposażenia jachtu.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.