Prace techniczne pomiedzy lockdownami

von Mikolaj Trzeciecki am 02.08.2021 / in Ogolne

Wyciągamy łódkę z wody pod koniec października. To był spory stres dla mnie – pierwszy raz w ferajnie, na nowych słupkach, i pod gołym niebem – czy plandeka wytrzyma?


Łódka na suchym lądzie

Po wyciągnięciu z wody okazało się, ze łożysko wału śruby kręci się wraz z wałem, tak być nie powinno. Musimy wymienić łożysko (a również uszczelkę wału steru, bo cieknie), ale poza pomiarami wału i śruby w celu zbudowania własnego urządzenia do ściągania śruby (bo na fachowców nie ma co liczyć) nie udaje nam się nic osiągnąć, bo nas wyganiają z Meklemburgii z powodu lockdownu.


Urządzenie do ściągania śruby. Zimowe gotowanie w ferajnie.

Udaje się przyjechać ponownie tuz przed Bożym Narodzeniem. Spędziliśmy zatem z Mieszkiem również i Sylwestra na łódce. Ściągamy wysiłkiem kilku fajrantów śrubę z walu i wymieniamy łożysko.


Śruba po zdjęciu i inne części naszykowane do montażu. Wyciąganie starego łożyska.

Plandeka wytrzymała, tylko słupki pod nią nie. Następnym razem będę musiał wymyślić inna konstrukcje pod plandeka. Również wietrzenie pod plandeką jest ważne, inaczej tworzy się wilgoć w bakistach.


Ustawianie kołków pod plandeką. Agnieszka na łódce.

Wymieniwszy łożysko wału śruby i uszczelkę wału steru (mimo ze był dość nowy, z 2018, to fachowiec założył nam pojedynczy sznur, nic dziwnego że cieknie) musimy znowu wracać do Bawarii. Rzad blokuje nam dostęp do naszej własności aż do czerwca. Niedobrze, że znowu nie udało nam się polakierować nadbudówki i innych drewien. Za to Mieszko (i trochę ja, po fajrancie) oszlifowaliśmy kadłub i nałożyliśmy nowa farbę-niezarastajkę.


Szlifowanie kadłuba. Wynik końcowy malowania.

To lakierowanie nadrabiamy po wodowaniu, w czerwcu. Musze ostrożnie planować te prace na dni bardziej zachmurzone. Wakacje mamy dopiero w sierpniu, i to cale 3 tygodnie na raz, wiec w lipcu mogę tylko sam trochę posiedzieć w moim „Boat Office“ i po fajrancie porobić następne roboty, z których najważniejsza jest instalacja ogrzewania dieslowskiego „Planar“. Przez kilka dni szlifuję, epoxyduję, dopasowuję i przykręcam. Wynik tych prac wypróbujemy na następnym etapie naszych przygód.


Sundowner lądowy któregoś przedwiosennego wieczoru.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.